Ludzie zwrcili uwag na to, e ja nie chodziem i nie wypraszaem moich parafian, nie mwiem im: wychodcie, wychodcie, bo to nie nasza msza, gdy oni mieli stan przed otarzem. Ludzie potem wystpili do nich z pretensjami: ksidz Szczukowski nikogo z kocioa nie wyrzuci ani sprzed kocioa nie odgania, a ksia potrafili tak zrobi. 